Znak obrony Cywilnej - logo
szkolenie OC banner

Aktualności

  • Zakłady zwiększonego i dużego ryzyka a rola Państwowej Straży Pożarnej - K. Skowera - artyk... czytaj więcej
  • EDUKACJA DLA BEZPIECZEŃSTWA - Fr. Krynojewski - POC nr 02/2012 czytaj więcej
  • PLANY ZARZĄDZANIA KRYZYSOWEGO - Artykuł czytaj więcej

Odpowiedzialność za nieprzestrzeganie międzynarodowego prawa humanitarnego.

Jednym z głównych zarzutów stawianych międzynarodowemu prawu humanitarnemu i skuteczności jego regulacji jest brak odpowiednich mechanizmów, dzięki którym każdy, kto dopuści się złamania tego prawa poniesie karę. Nie jest to prawdą, a świadczą o tym zarówno wydarzenia z historii jak i z ostatnich lat.

Pierwsza, najbardziej znana sprawa ukarania za naruszenie prawa wojny pochodzi z XV wieku, kiedy to postawiono przed sądem Petera von Hagenbacha. W 1474 roku Hagenbach został mianowany przez Karola Łysego, diuka Burgundii, gubernatorem Breisach. Zgodnie z instrukcjami Karola Łysego, Hagenbach zaprowadził rządy terroru, za co � po ustąpieniu Burgundczyków z tych terenów � stanął przed sądem. Trybunał powołany przez władze Breisach oraz innych miast, uznał von Hagenbacha winnym brutalnego obchodzenia się z mieszkańcami Breisach i skazał go na śmierć przez ścięcie.

W 1865 roku, po wojnie secesyjnej w Stanach Zjednoczonych, komendant obozu dla jeńców wojennych w Andersonville, kpt. Henry Wirz został oskarżony o akty przemocy oraz spowodowanie śmierci więźniów Unii, w związku z czym sąd skazał go na najwyższy wymiar kary.

Ogrom zniszczeń i strat, jakie przyniosła I wojna światowa, zmusiły uczestników konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 roku do przedsięwzięcia kroków, które doprowadziłyby do ukarania sprawców przestępstw wojennych. Zaproponowano utworzenie specjalnego trybunału międzynarodowego, którego zadaniem byłoby osądzenie osób winnych popełnienia zbrodni wojennych. Tego rodzaju propozycja nie została w pełni zaakceptowana, chociaż należy podkreślić, że Traktat Wersalski przewidywał pociągnięcie do odpowiedzialności cesarza niemieckiego Wilhelma II. Okazało się to jednak niemożliwe ze względu na stanowisko rządu holenderskiego, który odmówił wydania cesarza. Nie utworzono także międzynarodowego trybunału.

 Wkrótce po II wojnie światowej podjęte zostały zarówno prawne jak i polityczne środki, mające na celu określenie odpowiedzialności za przestępstwa wojenne. W rezultacie rządy Wielkiej Czwórki: Francji, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego podpisały 8 sierpnia 1945 roku w Londynie porozumienie w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców wojennych Osi Europejskiej. Do porozumienia dołączono Kartę Międzynarodowego Trybunału Wojskowego. Dokumenty te stały się podstawą, przeprowadzonych w Norymberdze, procesów głównych zbrodniarzy wojennych, które odbyły się pomiędzy 20 listopada 1945 a 1 października 1946 roku. 24 przywódców hitlerowskich zostało postawionych w stan oskarżenia na pierwszej sesji Trybunału, która miała miejsce w Berlinie 18 października 1945 roku.
 W tym samym okresie utworzono Międzynarodowy Trybunał Wojskowy dla Dalekiego Wschodu. Zadaniem tego trybunału było osądzenie japońskich zbrodniarzy wojennych, których proces trwał od 29 kwietnia 1946 roku do 12 listopada 1948 roku. Aktami oskarżenia objęto 28 osób.
 Oba międzynarodowe trybunały wojskowe sądziły tylko głównych zbrodniarzy wojennych.  Wielu podejrzanych o zbrodnie wojenne stanęło przed sądami krajowymi państw, w których zbrodnie te zostały popełnione lub przed sądami niemieckimi.
Zastosowane przez Trybunał Norymberski i Tokijski reguły odnoszące się do ścigania zbrodniarzy wojennych po II wojnie światowej były i są przedmiotem wielu dyskusji. Sama idea oczywiście nigdy nie była kwestionowana, lecz sposób, w jaki to uczyniono, ograniczając się jedynie do przeprowadzenia procesów zbrodniarzy należących do państw Osi. Uwolniono tym samym od odpowiedzialności zarówno zbrodniarzy radzieckich, którzy byli sprawcami mordów nie tylko na polskich jeńcach wojennych oraz prześladowań ludności cywilnej na wschodnich terenach Rzeczpospolitej Polski anektowanych przez ZSRR, jak i przestępców innych państw koalicji antyhitlerowskiej. Kwestionowano także podstawy prawne niektórych rozstrzygnięć. Faktem jednak pozostaje, że trybunały te wniosły istotny wkład w rozwój prawa międzynarodowego, a zwłaszcza prawa konfliktów zbrojnych.

 Zasady sformułowane w porozumieniu wielkich mocarstw i w Karcie Trybunału Norymberskiego, zwane �zasadami norymberskimi�, są częścią powszechnego prawa międzynarodowego. Nie były to jednak normy nowe, lecz potwierdzenie istniejących już ogólnych zasad prawnych. Przyczyniły się one też do rozwoju prawa wojny w kwestii odpowiedzialności za jego nieprzestrzeganie.

� Zasady Norymberskie� stwierdzały co następuje:
1. Każdy, kto dopuszcza się zbrodni międzynarodowej, ponosi za to odpowiedzialność i karę.
2. Jeżeli prawo krajowe nie przewiduje kary za popełnienie zbrodni międzynarodowych, to ta
    okoliczność  nie zwalnia od poniesienia odpowiedzialności osoby, która takiej zbrodni się dopuściła.
3. Jeżeli zbrodnię międzynarodową popełniła osoba działająca jako głowa państwa lub funkcjonariusz
    publiczny, to ta okoliczność nie zwalnia jej od odpowiedzialności międzynarodowej i nie zmniejsza
    wymiaru kary.
4. Działanie na rozkaz rządu lub przełożonego nie zwalnia od odpowiedzialności w płaszczyźnie prawa
    międzynarodowego, lecz ta okoliczność może wpłynąć na złagodzenie kary, jeżeli wymaga tego dobro
    wymiaru sprawiedliwości.
5. Oskarżony, który popełnił zbrodnię międzynarodową, ma prawo do bezstronnego i rzetelnego procesu.
6. Zbrodniami międzynarodowymi są: zbrodnie przeciwko pokojowi, zbrodnie przeciwko ludzkości i
    zbrodnie wojenne, zdefiniowane w Karcie Trybunału Norymberskiego.
7. Zbrodnię międzynarodową stanowi uczestnictwo w dokonaniu każdej z wymienionych w punkcie 6
    zbrodni.

Zasady norymberskie rozwijane były w wielostronnych umowach międzynarodowych, wśród których wymienia się:

- Konwencję w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 1948 roku.
- Cztery konwencje genewskie o ochronie ofiar wojny z 1949 roku.
- Konwencję o niestosowaniu przedawnienia wobec zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości z
    1968 roku.
- Konwencję o zwalczaniu i karaniu zbrodni apartheidu z 1973 roku.
- Protokół dodatkowy I z 1977 roku do konwencji genewskich z 1949 roku dotyczący ochrony ofiar
    międzynarodowych konfliktów zbrojnych.
- Protokół dodatkowy II z 1977 roku do konwencji genewskich z 1949 roku dotyczący ochrony ofiar
    niemiędzynarodowych konfliktów zbrojnych.

Od zakończenia II wojny światowej stale toczy się wiele konfliktów zbrojnych, zarówno o charakterze międzynarodowym jak i wewnętrznym. Popełniane są też zbrodnie wojenne. Można podać przypadki, choć prawdopodobnie nie tak liczne jak należałoby oczekiwać po ilości popełnianych naruszeń, kiedy przestępcy wojenni pociągani byli do odpowiedzialności przez sądy krajowe.

Jednym z najbardziej znanych przykładów drastycznych pogwałceń prawa wojny i w konsekwencji ukarania (a raczej próby ukarania) winnych ich popełnienia, jest sprawa rzezi dokonanej przez oddział amerykański w marcu 1968 roku na mieszkańcach wioski My Lai w Południowym Wietnamie. Ofiarami okazali się starcy, kobiety i dzieci. Na ławie oskarżonych zasiadło 46 osób, wśród których głównymi oskarżonymi za ten masowy mord na ludności cywilnej byli dwaj dowódcy � porucznik William L. Calley i kapitan Ernest L. Medina. Amerykański sąd wojskowy, który rozpatrywał sprawę nie zdołał jednak wyjaśnić wszystkich okoliczności masakry i w związku z tym skazano tylko porucznika Calley�a.

Przykład wojny wietnamskiej nie jest odosobniony, ale ani w stosunku do naruszeń dokonywanych w tym konflikcie, ani w jakimkolwiek innym, ściganie zbrodniarzy wojennych nie przybrało wymiaru międzynarodowego.

Międzynarodowe prawo humanitarne w sposób dosyć obszerny zajmuje się określeniem ciężkich naruszeń MPH popełnionych w międzynarodowych konfliktach zbrojnych podkreślając, że sankcje karne stanowią integralną część każdego systemu wymiaru sprawiedliwości, a zagrożenie ich zastosowania jest elementem zniechęcenia. Nie tylko wszakże mowa jest o ściganiu, ważne miejsce bowiem zajmuje idea upowszechniania prawa humanitarnego, co jest obowiązkiem każdego państwa - strony konwencji genewskich.
Zawarto w nich postanowienia o obowiązku państw ustanowienia sankcji karnych oraz ścigania sprawców naruszeń tych konwencji. Obowiązek ścigania ciężkich naruszeń konwencji genewskich powstaje niezależnie od przynależności państwowej sprawcy oraz miejsca, gdzie czyn popełniono.
 Dzięki uzupełniającym konwencje genewskie postanowieniom protokołu dodatkowego I z 1977 roku, międzynarodowe prawo humanitarne przewiduje karną odpowiedzialność nie tylko tzw. bezpośrednich sprawców zbrodni, ale i dowódców czy innych przełożonych, którzy niekoniecznie musieli wydać rozkaz dokonania aktu zakazanego, ale wystarczy, że nie zareagowali odpowiednio, zgodnie z nałożonymi na nich przez prawo obowiązkami.

Regulacje dotyczące konfliktów zbrojnych o charakterze międzynarodowym, przedstawione powyżej, są bardziej jasne niż te odnoszące się do niemiędzynarodowych konfliktów zbrojnych. Te ostatnie mają często bardziej krwawy i okrutny przebieg, a w tym kontekście prawo humanitarne jasno nie przewiduje międzynarodowej odpowiedzialności karnej osób winnych naruszeń. Jedynym zobowiązaniem wyraźnie przewidzianym przez prawo humanitarne, mające zastosowanie w konfliktach niemiędzynarodowych, jest konieczność upowszechniania tego prawa. Mimo to wydaje się, że ochrona fundamentalnych praw człowieka uzasadnia stosowanie zasady powszechnego ścigania za nieprzestrzeganie prawa humanitarnego mającego zastosowanie w konfliktach wewnętrznych.

 Warto też zwrócić uwagę na fakt, że do konfliktów o charakterze wewnętrznym mają zastosowanie normy regulujące problematykę praw człowieka. Nie może oczywiście być mowy o międzynarodowej odpowiedzialności bezpośrednich sprawców, ponieważ powinni oni być ścigani i ponosić karę przed krajowym wymiarem sprawiedliwości. Jeśli jednak ten nie zda egzaminu lub po prostu nie funkcjonuje prawidłowo, istnieje możliwość � pod pewnymi warunkami � dochodzenia sprawiedliwości przed międzynarodowymi organami praw człowieka, takimi jak Komitet Praw Człowieka w Genewie czy Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
Wtedy to państwo może zostać uznane winnym naruszenia instrumentów praw człowieka, ale nie prawa humanitarnego.
Jasno więc widać, że reguły dotyczące odpowiedzialności karnej za łamanie prawa humanitarnego mającego zastosowanie w konfliktach zbrojnych o charakterze niemiędzynarodowym są znacznie uboższe. Wynika to zapewne w dużym stopniu z faktu, że przyjęcie zasady odpowiedzialności międzynarodowej lub bardziej rygorystyczne narzucanie państwom norm postępowania w sytuacji naruszeń przez wiele z nich jest traktowane jako ingerencja w ich sprawy wewnętrzne.
 W ostatnim jednak czasie nastąpił olbrzymi przełom w praktyce ścigania za nieprzestrzeganie prawa humanitarnego. Związane jest to przede wszystkim z krwawymi wydarzeniami, jakie miały miejsce w pierwszej połowie lat 90. w byłej Jugosławii i w Rwandzie. Popełniane tam na szeroką skalę zbrodnie wojenne oraz akty ludobójstwa wstrząsnęły opinią światową. Uznano, że należy ukarać wszystkich winnych za działanie niezgodne z prawem humanitarnym. W tym celu, w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych, powołano najpierw w 1993 roku Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii, a następnie w 1994 roku Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy. Zadaniem tych trybunałów jest ukaranie wszystkich winnych popełnienia zbrodni takich jak zbrodnie przeciwko ludzkości, ludobójstwo i zbrodnie wojenne. Do tej pory aktami oskarżenia objęto ponad sto osób i zwłaszcza �Trybunał Jugosłowiański� wykazuje się dużą aktywnością. Wielu przestępców oczekuje w aresztach na rozprawy, kilku już zostało skazanych. Nie mogą więc czuć się bezpieczni ci, którzy dopuścili się aktów naruszających międzynarodowe prawo humanitarne.
Zbrodnie na jeńcach wojennych i ludności cywilnej nie mogą pozostać bezkarne. Co do tego nie ma wątpliwości, czemu wyraz stale dają państwa i organizacje międzynarodowe, w tym organizacje pozarządowe, jak m.in. Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca. Ponadto, należy zaznaczyć, że w lipcu 1998 roku na konferencji dyplomatycznej w Rzymie przyjęty został Statut Stałego Międzynarodowego Sądu Karnego. Po uformowaniu będzie on w przyszłości ścigał m.in. za nieprzestrzeganie międzynarodowego prawa humanitarnego.

Szybki kontakt

40-018 Katowice
ul. Graniczna 57
tel (032) 749 60 89

zobacz więcej

Formularz kontaktowy