Aktualności
- Zakłady zwiększonego i dużego ryzyka a rola Państwowej Straży Pożarnej - K. Skowera - artyk... czytaj więcej
- EDUKACJA DLA BEZPIECZEŃSTWA - Fr. Krynojewski - POC nr 02/2012 czytaj więcej
- PLANY ZARZĄDZANIA KRYZYSOWEGO - Artykuł czytaj więcej
Przykłady naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego � kazusy.
Przedstawiamy kilka kazusów związanych z naruszeniami MPH. Niektóre wzięte z życia, inne fikcyjne. Mimo iż pierwsze z nich dotyczą czasów już odległych, stanowią nadal doskonały przykład działań niezgodnych z prawem humanitarnym. Mamy nadzieję, że będą one pomocne w prowadzeniu zajęć.
I kazus
W dniu 1 września 1939 roku pracownicy Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku zorganizowali obronę budynku tej poczty i bronili jej przed nacierającymi oddziałami policji gdańskiej i innymi uzbrojonymi formacjami. Po wyczerpaniu możliwości obrony pozostali przy życiu pocztowcy poddali się.
Pytanie:
Jaki status prawny służył obrońcom poczty, którzy znaleźli się we władzy nieprzyjaciela?
Odpowiedź:
W związku z tym, że był to konflikt o charakterze międzynarodowym, rozwiązania należy szukać w postanowieniach konwencji genewskich (KG) z 1949 roku. Co prawda nie obowiązywały one w 1939 r., ale ówczesne normy międzynarodowe (zawarte w regulaminie haskim z 1907 r.) były bardzo podobne. Zgodnie z art. 13 pkt. 6 I KG, art. 13 pkt. 6 II KG oraz art. 4. A pkt. 6 III KG �ludność terytorium nie okupowanego, która przy zbliżaniu się nieprzyjaciela chwyta spontanicznie za broń, aby stawić opór wojskom inwazyjnym, a nie miała czasu zorganizować się w regularne siły zbrojne, jeżeli jawnie nosi broń i przestrzega praw i zwyczajów wojennych� podlega ochronie. Ta grupa zwana jest lévé en masse, a jej członkom przysługuje - w razie schwytania - status jeńców wojennych.
Zatem sposób, w jaki Niemcy potraktowali obrońców Poczty Gdańskiej (38 osób rozstrzelano, 2 osoby zginęły w obozach koncentracyjnych) był absolutnie nielegalny.
II kazus
W dniu 17 września 1939 r. wojska radzieckie dokonały inwazji na Polskę. W jej wyniku pojmano tysiące polskich żołnierzy. Polskie naczelne dowództwo nakazało niestawianie oporu zbrojnego inwazyjnym wojskom radzieckim.
Pytanie:
Jaki był prawnomiędzynarodowy status polskich żołnierzy we władzy wojsk ZSRR?
Odpowiedź:
Rzecz jasna, że obecny stan prawa wskazywałby na III KG z 1949 roku o traktowaniu jeńców wojennych. Jednakże, w 1939 roku zastosowanie miały postanowienia IV Konwencji Haskiej z 1907 roku o prawach i zwyczajach wojny lądowej oraz regulaminu do niej, a zwłaszcza jego art. 3. Stanowi on, że: �zbrojne siły stron wojujących mogą składać się z walczących i niewalczących. W razie zagarnięcia ich przez nieprzyjaciela zarówno tym, jak i tamtym przysługuje prawo bycia traktowanym jako jeńcy wojenni�. Nie miał wówczas znaczenia fakt, czy ZSRR był stroną tej konwencji, gdyż normy w niej zawarte uznane zostały za normy zwyczajowe, a więc wiążące wszystkie państwa.
III kazus
20 stycznia 1991 roku, telewizja iracka pokazała żołnierzy sił powietrznych wojsk koalicyjnych w wojnie przeciwko Irakowi, którzy znaleźli się w irackiej niewoli. Niektórzy z nich wypowiadali się krytycznie o podjęciu działań zbrojnych przeciwko Irakowi. Rząd USA zaprotestował przeciwko publicznemu pokazywaniu jego żołnierzy.
Pytanie:
Czy publiczne występowanie jeńców wojennych jest dopuszczalne:
a. jeśli jest dobrowolne?
b. jeśli jest rezultatem nacisków?
Odpowiedź:
Publiczne wystąpienie amerykańskich jeńców wojennych miało dla strony irackiej oczywiście znaczenie propagandowe. Bez znaczenia jest tu ewentualna dobrowolność owego wystąpienia. Art. 13 III KG mówi m.in., że: �jeńcy wojenni powinni być stale chronieni, zwłaszcza przed każdym aktem gwałtu lub zastraszenia, przed zniewagami i ciekawością publiczną�. Wynika stąd, że tak w przypadku dobrowolności, jak i sytuacji będącej rezultatem nacisków, w myśl wyżej cytowanego artykułu, publiczne wystąpienie jeńców wojennych jest niedopuszczalne. Jeńcy bowiem podlegają ochronie, której zapewnienie należy do obowiązków państwa zatrzymującego. Ponadto jeniec nie może zrzec się swoich praw, a więc strona iracka nie powinna była dopuścić nawet do dobrowolnego pokazania się jeńców w irackiej telewizji. Można też dyskutować kwestię lojalności jeńców wobec państwa swojej przynależności, lecz ten problem należy już do zagadnień nie regulowanych konwencjami genewskimi, a pozostających w gestii prawa wewnętrznego każdego państwa.
IV kazus
W konflikcie zbrojnym w Bośni � Hercegowinie w ręku każdej ze stron wojujących znaleźli się członkowie sił zbrojnych przeciwnika.
Pytanie:
Jak powinny postępować wobec nich władze, w których mocy znaleźli się ci ludzie?
a) Władze państwa bośniackiego co do ujętych Serbów i Chorwatów, mieszkańców Bośni � Hercegowiny?
b) Dowództwo sił powstańczych co do żołnierzy sił rządowych?
c) Władze bośniackie co do żołnierzy nowej Jugosławii i Chorwacji (wojsk regularnych tych państw)?
d) Władze wszystkich stron co do ujętych najemników, przybyłych z różnych państw także pozaeuropejskich?
Odpowiedź:
Konflikt w byłej Jugosławii, a zwłaszcza w Bośni-Hercegowinie, należał do jednych z najtrudniejszych do zakwalifikowania. Nie był on bowiem ani stricte międzynarodowy, ani wewnętrzny, stąd jego charakter - w prawie międzynarodowym - określa się jako mieszany. Każdy więc z postawionych problemów należy rozpatrzyć oddzielnie.
a) W tym przypadku mamy do czynienia z konfliktem niemiędzynarodowym, a więc w pierwszym
rzędzie zastosowanie znajdzie tu art. 3 wspólny dla wszystkich czterech konwencji genewskich z 1949
roku. Jego postanowienia mają charakter zwyczajowy, stąd bez znaczenia jest, czy
Bośnia-Hercegowina podpisała i ratyfikowała konwencje genewskie. Z drugiej strony wiadomym jest,
że państwo to jest stroną nie tylko KG, ale też i dwóch protokołów dodatkowych z 1977 roku (PD)
do tych konwencji. Dlatego też rozwiązania należy szukać w treści Protokołu Dodatkowego II, który
dotyczy ochrony ofiar niemiędzynarodowych konfliktów zbrojnych. Jego art. 5 mówi o traktowaniu
osób pozbawionych wolności z powodów związanych z konfliktem zbrojnym. Władze państwa
bośniackiego są postanowieniami tego artykułu prawnie związane.
b) Druga sytuacja jest podobna do pierwszej, bowiem tu także mamy do czynienia z konfliktem
wewnętrznym. Sytuacji prawnej nie zmienia okoliczność, że dotyczy to postępowania powstańców
wobec zatrzymanych żołnierzy sił rządowych., dlatego też zastosowanie znajdzie tutaj zasada
wzajemności w traktowaniu.
c) Odnośnie trzeciego przypadku, rozwiązanie problemu jest oczywiste, gdyż mamy tu do czynienia z
klasycznym przykładem konfliktu o charakterze międzynarodowym. Zastosowanie więc znajdzie tu
III KG z 1949 roku o traktowaniu jeńców wojennych. Art. 3 KG jest bowiem adresowany do każdej
ze stron w konflikcie, a nie tylko do strony rządowej. Podobnie skonstruowany jest PD II - zapewnia
ochronę �wszystkim osobom dotkniętym przez konflikt zbrojny�, zatem nie tylko ofiarom po
stronie powstańczej. Co więcej, z jego ust.1 wyraźnie wynika, że protokół ten obowiązuje w takich
konfliktach, w których wszystkie strony są w stanie stosować jego postanowienia.
d) Sytuacja prawna najemników została wyraźnie uregulowana w art. 47 PD I z 1977 roku. Tak więc ta
grupa wojujących (podobnie jak szpiedzy) nie podlega ochronie ze strony prawa międzynarodowego
w tym sensie, że najemnik nie może otrzymać statusu kombatanta (czyli członka regularnych sił
zbrojnych strony wojującej), ani - w razie zatrzymania - statusu jeńca wojennego. Nie ulega jednak
wątpliwości, że nawet najemnicy powinni być traktowani humanitarnie, jak każda istota ludzka. Co
więcej, nie każdy obcokrajowiec, który bierze udział w konflikcie zbrojnym, jest najemnikiem.
Zdarzają się również ochotnicy walczący nie dla pieniędzy, lecz ze względów ideowych, religijnych
itp. Takim osobom przysługuje status jeniecki (por. art. 47 I PD i art. 47 pkt.2).
V kazus
W czasie zamieszek na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu dochodzi do ostrych starć między wojskiem i policją Izraela a Arabami. Władze Izraela dokonują licznych aresztowań uczestników zamieszek i demonstracji.
Pytanie:
Jak w świetle prawa humanitarnego mogą postępować władze okupacyjne wobec rozruchów na okupowanych terytoriach?
Jaki status przysługuje zatrzymanym bojownikom arabskim?
Odpowiedź:
Wszelkie kwestie związane z okupacją wojenną uregulowane są w IV konwencji genewskiej z 1949 roku o ochronie osób cywilnych podczas wojny.
Władze okupacyjne są zobowiązane do zapewnienia porządku i bezpieczeństwa na terytorium, na którym tymczasowo sprawują władzę. Natomiast ludność tam zamieszkująca ma status ludności cywilnej, w tym także - wspomniani w kazusie - bojownicy arabscy. Szczególna sytuacja powstałaby jednak, gdyby bojownicy ci spełniali warunki z art. 4.A pkt. 1, 2, 3 i 6 III KG i art. 43 PD I, a więc byli członkami regularnych sił zbrojnych strony w konflikcie (co w przypadku okupacji wojennej raczej nie wchodzi w rachubę) albo byli członkami ruchu oporu przy spełnieniu warunków z art. 4.A pkt. 2 III KG.
Można jeszcze dodać, że państwo okupacyjne może wprowadzić odpowiednie przepisy karne, aby utrzymać porządek i bezpieczeństwo, w tym również zapobiec ewentualnym zamieszkom, ukarać winnych ich wywołania czy też biorących w nich udział (art. 64 i 66 IV KG). Jednak w stosunku do osoby postawionej przed sądem muszą być zapewnione wszelkie gwarancje procesowe (zob. art. 67-77 IV KG).
VI kazus
Po zakończeniu w 1991 r. działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie w ręku każdej ze stron byli jeńcy wojenni.
Pytanie:
Kiedy ci jeńcy powinni być zwolnieni?
Dokąd powinni być odesłani (do jakiego kraju)?
Odpowiedź:
Zgodnie z art. 118 III KG jeńcy powinni być zwolnieni niezwłocznie po zakończeniu działań wojennych. Przepisy tego artykułu oraz art. 119 dokładnie określają zasady zwolnienia i repatriacji jeńców wojennych. Oczywiście regułą jest, że jeńcy powinni być przeniesieni do swojego własnego kraju, ale z drugiej strony nie można ich do takiego powrotu zmusić. W takiej sytuacji powstaje zatem pytanie, jaki jest ich status po opuszczeniu obozu jenieckiego. Otóż, nie ma żadnych wątpliwości, że nie są oni już dłużej traktowani jako jeńcy wojenni. Przysługuje im natomiast prawo ubiegania się o status uchodźcy.
VII kazus
Państwa Industrii i Gardenii toczą między sobą wojnę. Złapany w czasie ucieczki jeniec, podoficer armii Industrii, zostaje osądzony przez sąd wojenny Gardenii. Postanowieniem tego sądu podoficer zostaje skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie. Wyrok zostaje wykonany.
Pytanie:
Czy Gardenia pogwałciła postanowienia międzynarodowego prawa humanitarnego?
Odpowiedź:
Odpowiadając na postawione pytanie trzeba najpierw sobie uświadomić, że jeniec wojenny ma niepisane prawo do ucieczki z obozu. W niektórych kodeksach wojskowych można wręcz znaleźć zapis o obowiązku dokonania próby ucieczki przez żołnierza, który został schwytany w czasie walk przez stronę przeciwną. Dlatego też prawo humanitarne nie uznaje takiej ucieczki za przestępstwo, które podlegałoby odpowiedzialności karnej przed sądem, lecz za wykroczenie, za które jeniec może ponieść karę tylko dyscyplinarną. Tym bardziej więc niemożliwe jest - według międzynarodowego prawa humanitarnego - skazanie złapanego w trakcie ucieczki jeńca na karę śmierci. Wyraźnie stanowią o tym art. 91-94 III KG z 1949 roku. Trzeba więc uznać, że Gardenia rażąco pogwałciła MPH.
VIII kazus
Między państwami Aluxu i Belandii toczy się konflikt zbrojny. Po wygranej przez siły lądowe Aluxu potyczce pomiędzy regularnymi oddziałami wojskowymi walczących ze sobą stron pozostaje wielu zabitych i ciężko rannych z obu stron. Dowódca oddziału państwa Aluxu podejmuje decyzję o udzieleniu pomocy lekarskiej najpierw wszystkim rannym żołnierzom armii Aluxu, a później zezwala dopiero na opatrzenie rannych państwa Belandii.
Pytanie:
Czy postępowanie takie jest zgodne z prawem humanitarnym?
Odpowiedź:
Prawo humanitarne nakłada na strony będące w konflikcie obowiązek zbierania rannych i chorych oraz traktowanie ich w sposób humanitarny bez żadnego rozróżnienia. Oznacza to, że personel medyczny ma obowiązek udzielania pomocy w pierwszej kolejności tym osobom, które jej najbardziej - z punktu widzenia medycznego - potrzebują, bez względu na ich przynależność państwową. Wyraźnie stanowi o tym art. 12 I KG w ustępie 3: �Tylko nagłość z punktu widzenia lekarskiego może upoważnić do dania pierwszeństwa w kolejności udzielania pomocy�. Tak więc, postępowanie dowódcy oddziału państwa Aluxu było niezgodne z prawem humanitarnym.
IX kazus
Podczas wojny w Bośni � Hercegowinie miały miejsce masowe egzekucje dokonywane m.in. przez oddziały Serbów bośniackich na cywilnej ludności muzułmańskiej. Jeden z takich żołnierzy � Drażen Erdemović � został postawiony przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii, mającym za zadanie osądzenie winnych naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego popełnianych w byłej Jugosławii. Żołnierz ten tłumaczył swoje czyny wykonywaniem rozkazów dowództwa.
Pytanie:
Czy zwalnia go to, a jeśli tak, to w jakim stopniu, od odpowiedzialności przed trybunałem międzynarodowym?
Odpowiedź:
Na państwach - stronach KG ciąży obowiązek ścigania wszelkich naruszeń prawa humanitarnego, a zwłaszcza tych o charakterze najpoważniejszym. Obowiązek ten zawarty jest w postanowieniach każdej z czterech konwencji genewskich z 1949 roku (zob. art. 49-53 I KG, art. 50-54 II KG, art. 129-133 III KG, art. 146-150 IV KG). Uzupełnieniem dla nich są postanowienia art. 85-87 PD I. Jednakże ogólną zasadę dotyczącą odpowiedzialności za zbrodnie wojenne i odnoszącą się do sytuacji opisanej w kazusie można znaleźć w prawie zwyczajowym, a dokładniej w �zasadach norymberskich� sformułowanych na podstawie Karty i Wyroku Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze. Jedna z tych zasad (nr 4) stanowi, że: �Działanie na rozkaz rządu lub przełożonego nie zwalnia od odpowiedzialności w płaszczyźnie prawa międzynarodowego, lecz ta okoliczność może wpłynąć na złagodzenie kary, jeżeli wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości�. Reguła ta została powtórzona w art.7 pkt. 4 statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii. Takie złagodzenie mogłoby mieć miejsce na przykład w przypadku, gdyby bezpośrednio grożono sprawcy zbrodni, że jeśli danego czynu nie popełni, to on albo jego najbliżsi pozbawieni zostaną życia. Nadal jednak nie zwalnia go to od odpowiedzialności karnej.
X kazus
Pomiędzy państwami A i B toczy się konflikt zbrojny. W oddziale wojskowym państwa A zdekonspirowany zostaje szpieg państwa B. Po postępowaniu przed doraźnym sądem wojskowym zostaje on rozstrzelany.
Pytanie:
Czy działanie państwa A stanowi pogwałcenie prawa humanitarnego?
Odpowiedź:
Podobnie jak najemnikom, tak i szpiegom nie przysługuje ochrona ze strony prawa humanitarnego. Nie mogą więc oni uzyskać - w razie schwytania - statusu jeńca wojennego (zob. art. 46 PD I z 1977 roku wzorowany na utrwalonych zasadach wyrażonych m. in. w Regulaminie Haskim z 1907 r.).
Szpiegostwo może być i jest traktowane jako działanie przestępcze. Istnieje więc możliwość postawienia przed sądem (także wojskowym, co jest przypadkiem najczęstszym) osoby oskarżonej o akty szpiegowskie. Nie jest wykluczone, że postępowanie sądowe będzie miało charakter uproszczony, zwłaszcza jeśli toczy się konflikt zbrojny. Nie wolno jednak, w żadnym wypadku, pozbawiać oskarżonego gwarancji procesowych, takich jak np. prawo do obrony. Tylko jeśli proces przeprowadzony zostanie rzetelnie, na państwie nie będzie ciążył zarzut o naruszenie prawa międzynarodowego, w tym też prawa humanitarnego, w którego dokumentach także wielokrotnie formułowane są zasady rzetelnego procesu (np. Rozdział III �Sankcje karne i dyscyplinarne� III KG, art. 64-77 IV KG). Co zaś do samej kary, to oczywiście jej wysokość zależy od uregulowań prawa państwa, w którym toczy się postępowanie. Nie ma prawnych przeszkód, by za szpiegostwo czy też inne ciężkie przestępstwa przewidziana była kara śmierci. Nie może jednak ona być orzeczona arbitralnie, a tylko po uczciwie przeprowadzonym procesie. Prawo wyłącza też wykonanie tej kary co do niektórych kategorii osób, jak np. kobiet w ciąży (art. 76.3 PD I) lub wręcz orzeczenie jej w stosunku do osób, które w chwili popełnienia czynu nie przekroczyły 18 roku życia (np. art. 77.5 PD I).



